
Wilfredo Leon nie przestaje zaskakiwać. W meczu o pierwsze trofeum w sezonie przyjmujący był nie do zatrzymania i popisał się kapitalną serią bezbłędnych zagrywek. Stephane Antiga, jego nowy trener klubowy, przyznaje, że nikogo takiego dotąd nie trenował. Sam Leon musi jednak odnaleźć się w nowej rzeczywistości – w Lublinie nie ma już jednej z osób, która miała duży wkład w utrzymanie go w wysokiej formie w ubiegłym sezonie. „Jest więcej kontrolowania” – przyznaje Leon.
