Włoszka rozbita, Polka nie miała litości. 6:0 w WTA, całość w 57 minut

Maja Chwalińska już na starcie turnieju WTA 125 w Buenos Aires wiedziała, że przynajmniej na tydzień stanie się znów polską rakietą numer 4 – w rankingu WTA wyprzedzi bowiem Katarzynę Kawę. Tyle że 24-letnia zawodniczka wkrótce będzie bronić punktów za triumf we Florianopolis, a walczy dodatkowo o rozstawienie w kwalifikacjach Australian Open. Dlatego tak ważny jest turniej w stolicy Argentyny. Podopieczna trenera Jaroslava Machovsky’ego zaczęła zmagania w fenomenalnym stylu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *