Amerykański prezydent chwali się, że osiągnął właśnie bezprecedensowy sukces dyplomatyczny. Nikt nie zamierza umniejszać jego zasług, jednak o trwałości pokoju jeszcze się przekonamy. Nawet urzędnicy Białego Domu, którzy publicznie pokazują entuzjazm, w prywatnych rozmowach przedstawiają się raczej jako ostrożni optymiści. Zdają sobie sprawę z tego, że każdy rozejm jest niezwykle kruchy. Oto cztery kluczowe punkty zapalne, które mogą zadecydować o powodzeniu lub porażce planu Trumpa.
