Z nieba spadły gigantyczne kule lodu. To jeszcze nie koniec

To nie było zwykłe gradobicie. Wschodnia część Australii doświadczyła potężnej burzy, która przyniosła wiele niszczycielskich zjawisk. W okolicach Brisbane spadł grad o średnicy przekraczającej 10 cm. Przez godzinę nie funkcjonowało tamtejsze międzynarodowe lotnisko, a ponad 150 tys. odbiorców nie ma prądu. Odnotowano też ponad pół miliona uderzeń piorunów. W inną część kraju w poniedziałek ma uderzyć niebezpieczny cyklon Fina, który może przynieść kolejne zagrożenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *