
Krzysztof B. został zatrzymany w swoim mieszkaniu w Łosicach, był bardzo zaskoczony widokiem funkcjonariuszy — ustalił Onet. 44-latek, który próbował podpalić koktajlem Mołotowa biuro PO w Warszawie, jeszcze dziś trafi do Komendy Stołecznej Policji, gdzie zostanie przesłuchany, a w prokuraturze usłyszy zarzuty. Będzie prawdopodobnie odpowiadał za groźby karalne i sprowadzenie zdarzenia powszechnie niebezpiecznego. Grozi mu 10 lat więzienia.
