
Gdy zadzwonił do nich policjant, 82-latka i jej 83-letni mąż nie mieli czasu na zastanowienie się. Zgodnie z jego poleceniami wynieśli przed drzwi swojego mieszkania około miliona złotych zgromadzonych jako oszczędności w gotówce. Dopiero, gdy pieniądze zniknęły, spostrzegli się, że padli ofiarami oszustwa i wcale nie rozmawiali z funkcjonariuszem.
