Złoto Szymańskiego, a potem łzy Polaka. „Trzymałem to w sobie przez rok”

Niebywałe sceny mogli obserwować kibice zasiadający na trybunach w Kujawsko-Pomorskiej Arenie w Toruniu. Jakub Szymański kilkanaście minut po medalu Natalii Bukowieckiej dołożył kolejny krążek dla Polski na halowych mistrzostwach świata – i to koloru złotego. Po zdobyciu tytułu czempiona nasz reprezentant nie krył emocji i powrócił myślami do Nankin, gdzie rok temu przeżył prawdziwy koszmar.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *