
– Cieszę się, że nie dość, że mentalnie jestem w szczycie formy, to też fizycznie. Nie mam sobie nic do zarzucenia i z dobrą nadzieją patrzę w przyszłość. Mam w głowie pewien medalowy plan, ale nie zamierzam go zdradzać – mówi Damian Żurek, który na 1000 m otarł się o medal olimpijski, zajmując czwarte miejsce. Dzisiaj (godz. 17) na 500 metrów jest jeszcze większym faworytem do podium, nawet najwyższego stopnia.
