
To był fantastyczny sezon w wykonaniu Bartosza Zmarzlika. Polak sięgnął po szósty tytuł indywidualnego mistrza świata, czym zrównał się z najlepszymi w historii. W przyszłym roku stanie przed szansą, by stać się liderem klasyfikacji wszech czasów w liczbie złotych medali. Do tego jednak trzeba wiele pracy, a 30-latek słynie z tego, że jest pracusiem. Teraz wyznaczył sobie kolejny cel, który pokazuje, jak wysokie są ambicje polskiego mistrza.
