
Wielki lament przeszedł przed media, w tym te społecznościowe, przez krótką podróż kapitana Biało-Czerwonych. Wszystko przez to, że Robert Lewandowski między hat-trickiem w Barcelonie a grą w czwartkowym meczu reprezentacji Polski z Holandią, poleciał do Nowego Jorku, by zostać ambasadorem swojego kraju w dniu jego święta.
