
We wtorek zmagania w pierwszej rundzie Rolanda Garrosa dobiegną końca, po tych spotkaniach w drabince zostaną już tylko 64 zawodniczki. Coco Gauff była przedostatnią z najwyżej rozstawionej ósemki, która pojawiła się w rywalizacji. I miała bardzo niewdzięczne zadania, choć przecież Taylor Townsend to 75. zawodniczka światowego rankingu. Zarazem jednak i wiceliderka klasyfikacji deblistek, często nieprzewidywalna. I taki był też pierwszy set, Townsend szybko wywalczyła przełamanie, miała szansę na 4:1. A po szalonej końcówce partii wszystko się zmieniło.
