
6:1, 1:6, 6:1 – takim wynikiem zakończył się tegoroczny mecz Igi Świątek z Anną Kalinską w trzeciej rundzie wielkoszlemowego Australian Open. To jeden z wielu przykładów szalonych spotkań pełnych zwrotów w akcji, które mają miejsce w kobiecym tenisie. Skąd bierze się ich mnogość? O to zapytana została liderka rankingu WTA Aryna Sabalenka, która wprost wskazała na dwa powody.
