
Od USA do USA. Zaczynające się w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie mistrzostwa świata mają wszystko, by średnią bramkową wreszcie przeskoczyć poprzeczkę 2,71, która ustanowiona w 1994 roku w ostatnich dekadach „nowożytnego” futbolu pozostaje punktem odniesienia. Nadchodząca próba będzie ósmą. „Pomóc” może nowy format, dający awans kilku debiutantom i wielu słabszym zespołom.
