
Piotr Lisek w ostatnich tygodniach nie mógł narzekać na nadmiar szczęścia. Ogromny pech przytrafił mu się podczas mityngu w Karlsruhe, gdzie w trakcie lotu pękła mu tyczka, a odprysk uszkodził lewą dłoń. Krótce potem nasz reprezentant zamieścił w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym poinformował, że jest zmuszony przedwcześnie zakończyć sezon halowy. Kontuzja nie przeszkodziła mu jednak w spróbowaniu swoich sił w innego rodzaju sportowej rywalizacji.
