Polski show na niemieckiej ziemi. Debiutant przyćmił faworytów

Daniel Bewley zrobił show w rundzie zasadniczej. Anglik wygrywał biegi jedną ręką. Ewidentnie pomogło mu to, że w piątek pojechał na torze w Landshut w półfinale DPŚ. Bartosz Zmarzlik, choć z kłopotami też awansował do wielkiego finału. Radość polskich kibiców była tym większa, że w tym finale nie było Brady’ego Kurtza. Tego ostatniego wyrzucił z finału Kacper Woryna. I to on, polski debiutant, okazał się sensacyjnym zwycięzcą inauguracyjnej rundy GP w niemieckim Landshut.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *