
W gronie powołanych przez Nikolę Grbicia do szerokiej kadry reprezentacji Polski znalazło się 12 debiutantów, w tym Maksym Kędzierski z PGE GiEK Skry Bełchatów. Libero w rozmowie z TVP Sport ujawnił kulisy powołania, którego, jak przyznał, się nie spodziewał – telefon od selekcjonera sprawił, że musiał zrezygnować z pewnych planów i stracił część pieniędzy. Zdradził też coś jeszcze – szkoleniowiec wprowadził system kar, zgodnie z którymi zawodnicy muszą płacić, gdy w pewnym aspekcie „podpadną” Serbowi.
