Sceny na korcie po meczu Chwalińskiej. Wnieśli trofeum. Publiczność oszalała

To był kolejny radosny dzień dla Mai Chwalińskiej. Polka ograła Diane Parry w 4. rundzie Rolanda Garrosa. Ani razu nie dała się przełamać, oddała Francuzce tylko pięć gemów i zameldowała się w ćwierćfinale turnieju. Schodząc z kortu mogła minąć gwiazdy, jednak mowa nie o Arynie Sabalence czy jakimś celebrycie. Zaraz po niej na korcie centralnym zjawili się świeżo upieczeni bohaterowie Paryża.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *