
Takiego scenariusza prawdopodobnie nie spodziewał się żaden fan tenisa z kraju nad Wisłą. Po wywalczeniu historycznej kwalifikacji do głównej drabinki French Open, Maja Chwalińska zaserwowała nam nie lada przygodę. Awansowała ona do ćwierćfinału wielkoszlemowych zmagań, pokonując po drodze wiele znakomitych zawodniczek. W 4. rundzie turnieju odprawiła z kwitkiem Diane Parry, a więc reprezentantkę gospodarzy. Francuscy dziennikarze nie omieszkali skomentować sukcesu Polki, przy okazji krytycznie oceniając występ swojej rodaczki.
