Telefony z Chin i Hongkongu, gra o Chwalińską. Doniesienia ws. Wimbledonu

Sprawa jest tak bardzo delikatna, że nawet świetnie poinformowane osoby wolą schować się za anonimowością, by przypadkiem – mając jak najlepsze intencje – nie zaszkodzić Mai Chwalińskiej. Stawka jest bowiem gigantyczna, chodzi o udział finalistki Roland Garros w głównej drabince Wimbledonu. Aby tak się stało, bez ponownego przebijania się przez eliminacje, potrzebna jest „dzika karta”. Dowiadujemy się, że 24-letnia Polka nie tylko dyspozycją na korcie bardzo mocno podbiła swoje akcje. A oto szczegóły.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *