
Wydawać by się mogło, że skoro nie gra Iga Świątek, a odpoczywa też Maja Chwalińska, to reprezentanci Polski będą w stanie dostarczyć kibicom aż tak wielu emocji. A tu nic bardziej mylnego. W sobotę historyczny awans do finału ATP 250 wywalczył Kamil Majchrzak, świetne spotkanie, choć przegrane, stoczyła w Rosmalen Magda Linette, w Berlinie cieszyła się z awansu Magdalena Fręch, a w Huirghadzie – Martyna Kubka. A na koniec komunikat wydała kolejna reprezentantka Polski – Katarzyna Kawa. Mimo że w starciu z rozstawioną z „1” Victorią Jimenez Kasintsevą przegrywała już 2:6, 0:2.
