„Zawsze się boję, kiedy tu jestem”. Niemieckie miasto zamienia się w ognisko przestępczości. „Otwarta wojna gangów”

Coraz więcej miejsc w Niemczech zamienia się w strefy zakazane. Jednym z nich jest miasto Furstenwalde. Mieszkańcy nie ukrywają, że poczucie bezpieczeństwa to już przeszłość. Śmieci, gangi, przestępczość — czy Furstenwalde będzie kolejnym symbolem niemieckiego upadku?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *