
7:5, 1:6, 6:7 (8-10) – takim wynikiem zakończyło się ubiegłoroczne starcie Igi Świątek z Madison Keys na kortach Australian Open, przez które Polka straciła szansę na występ w wielkoszlemowym finale. Był to pierwszy przypadek w tourze WTA, gdy Raszynianka poległa, mają wcześniej piłkę meczową. Teraz tamto spotkanie wróciło na tapet. A wszystko dlatego, że pod lupę trafiła Aryna Sabalenka.
