Faworyt skazany na porażkę i zaciekła walka o drugie miejsce. Czy Holandią da się jeszcze rządzić? Wkrótce może podzielić los Francji

29 października prawicowi populiści z Geertem Wildersem na czele prawdopodobnie znów zdobędą najwięcej mandatów w holenderskim parlamencie. Potencjalni zwycięzcy mają jednak pewien problem — nikt nie chce mieć z nimi nic wspólnego. A w Holandii, kraju o wyjątkowo rozdrobnionej scenie politycznej, brak zdolności koalicyjnej jest niczym dyskwalifikacja. Dlatego kandydata na premiera należy szukać nie w szeregach zwycięskiej partii, lecz ugrupowania, które zajmie drugie miejsce. W trakcie kampanii wyborczej zwrócił na siebie uwagę zwłaszcza jeden niepozorny kandydat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *