
– Formuła 1 jest marzeniem i odległym celem. Jest czymś, co za wszelką cenę chcę osiągnąć, ale też staram się być realistą. Nie chcę być przeciętny. Chcę za każdym razem, kiedy wchodzę do bolidu, być po prostu błyskotliwym kierowcą i robić wrażenie – powiedział Tymoteusz „Tymek” Kucharczyk, pierwszy Polak w Indy NXT, w rozmowie z Interia Sport. On od lat jest uznawany za wielki polski talent w świecie motosportu. I na koncie ma już kilka sukcesów, ale dopiero teraz wyniki 20-latka zaczynają się przebijać do opinii publicznej. To jednak nie dziwi, bo Polak w USA robi prawdziwą furorę w Indy NXT. Już samo przejście do tej serii wyścigów było przełomowym krokiem dla niego.
