
– Rozliczymy bandytów, złodziei i sprawców przestępstw – mówił w Kłodzku wiceprezes PiS Przemysław Czarnek, przekonując, że jego partia wróci do władzy nie po zemstę, lecz by „postawić państwo na nogi”. Jarosław Kaczyński wskazywał z kolei, że Polską rządzą „źli ludzie” i apelował o jedność ugrupowań prawicowych przed przyszłorocznymi wyborami.
