
Wielkimi krokami zbliża się najbardziej przerażająca noc w ciągu roku. Jak sprawić, by została zapamiętana jako niezapomniana przygoda z dreszczykiem? Przydadzą się straszne filmy i coś, na czym można zaprezentować je znajomym. Oto nasz przepis na udane Halloween ze szczyptą technologicznego wsparcia.
Jak wygląda typowa domówka z okazji Halloween, nikomu tłumaczyć nie musimy. W ten wieczór mieszkanie wypełnia się nastrojowymi dodatkami, pojawiają się dynie ze świeczkami a próg przekraczają przebrani za upiorne postaci goście. Nie brakuje wesołej atmosfery, pysznych przekąsek i rozmaitych napojów. Czego jeszcze potrzeba, by wieczór ten na długo pozostał w pamięci organizatorów i gości? Rozrywki na poziomie, który zaskoczy wszystkich.
Cóż, osoby dorosłe raczej nie udadzą się w podróż po okolicy, by zbierać od sąsiadów słodkości i grozić psikusami. Trzeba wymyślić coś nieco spokojniejszego. Maraton filmowy z okazji Halloween? To zawsze dobry pomysł, zwłaszcza gdy spotyka się grono kinomaniaków. W kinie czy w mieszkaniu? Jako że chcemy mieć wpływ na każdy detal przygotowywanej imprezy, pozostańmy we własnych czterech kątach.
W niniejszym materiale nie znajdziecie wskazówek na to, jak udekorować mieszkanie, jakie ciasto upiec czy w co się przebrać. Skupimy się na doborze filmów i czegoś, na czym można je obejrzeć. By dobrać właściwy sprzęt do imprezowej okoliczności, wspomożemy się wiedzą specjalistów ze sklepu Top Hi-Fi & Video Design. Zanim jednak o sprzęcie, kilka słów o tym, co warto obejrzeć w ten wyjątkowy wieczór.
Filmowy maraton z okazji Halloween – te horrory to zawsze ciekawa propozycja
Specjalnie dla Was przygotowaliśmy listę propozycji do obejrzenia, gdy wraz ze znajomymi chcecie poczuć ten charakterystyczny dreszczyk towarzyszący horrorom. Dla ułatwienia będą to filmy z oferty popularnych platform VoD, których subskrypcję z pewnością ktoś z zebranych na jesiennej imprezie opłaca. Oto garść propozycji, przy których z pewnością nie będziecie się nudzić:
Blair Witch Project (HBO Max)
To jeden z najważniejszych filmów, które zdefiniowały to, jak wygląda współczesne kino grozy. Blair Witch Project to klasyk gatunku „found footage”, który w 1999 roku zdefiniował, jak wygląda horror kręcony „z ręki”. W filmie troje studentów znika w lasach Maryland, próbując nakręcić dokument o lokalnej legendzie. Zostają po nich tylko nagrania. Nie ma tu spektakularnych efektów specjalnych i morza krwi. W zamian za to otrzymujemy fenomanalą grę na emocjach widza: niedopowiedzeniach, niepewności, niepokoju i lękiem przed tym, czego nie widać. Dzięki temu Blair Witch Project przeraża nawet jeszcze bardziej, niż produkcje najeżone efektami specjalnymi.
The Grudge – Klątwa (HBO Max)
Kolejna, nieco mniej oczywista propozycja to film rodem z Japonii. Znajdziemy w niej typowe dla horrorów motywy, które za każdym razem przerażają równie mocno. Śmierć, która pociąga za sobą klątwę, dzieci z piekła rodem czy domy, w których dzieją się przerażające, niewyjaśnione rzeczy. Jeśli jeszcze nie oglądaliście żadnego J-horroru, to dobry film na początek.
Frankenstein (Netflix)
Jak prezentuje się współczesna wersja jednej z klasycznych propozycji z gatunku kina grozy? Przekonają się o tym ci, którzy imprezę z okazji Halloween zorganizują nieco później. Ewentualnie jako dogrywkę do wydarzeń z poprzedniego weekendu. Frankenstein w wersji Guillermo del Toro ukaże się na Netfliksie dopiero 7 listopada. Warto czekać? Zdecydowanie tak i to z wielu powodów. Przede wszystkim dlatego, że Frankenstein zostanie ukazany jako zupełnie inna postać, niż dotychczas. Z potwora zmieni się w istotę rozumną, dysponującą inteligencją emocjonalną. I choć film nie miał jeszcze nawet oficjalnej premiery, już teraz wymieniany jest w gronie kandydatów do Oscarów.
Obecność (Netflix)
Kolejny klasyk, który można obejrzeć po opłaceniu subskrypcji Netfliksa. Rodzina przeprowadza się na farmę w Rhode Island, gdzie zaczyna doświadczać nadprzyrodzonych zdarzeń. By wydostać się z tej patowej sytuacji zwraca się o pomoc do znanej pary badaczy zjawisk, które wydają się niewytłumaczalne na ludzki rozum. Choć to film z 2013 roku, wciąż niezmiennie wciąga i straszy.
Dracula (Netflix)
Tego horroru nikomu przedstawiać nie trzeba. Film o najsłynniejszym wampirze na świecie to ikona kina grozy, doskonale znana miłośnikom gatunku. Podobno najbardziej lubimy piosenki, które już kiedyś słyszeliśmy. Czy z filmami jest tak samo? Dracula w halloweenowy wieczór to świetny sposób, by przekonać się o tym osobiście.
Domówka z filmami w Halloween? Z tym sprzętem z pewnością będzie niezapomniana
Skoro mamy już wybrane filmy, które chcemy obejrzeć w ten wyjątkowy wieczór, zastanówmy się, w jaki sposób najlepiej zaprezentować je gościom. Cóż, im większy ekran, tym lepiej. A że światło i tak będzie zgaszone, bo w takim klimacie najlepiej ogląda się horrory, można sięgnąć po projektor multimedialny. Co zyskamy dzięki niemu? Przede wszystkim wrażenie, jakby zwyczajny pokój zamienił się w salę kinową, gdzie każdy może obejrzeć prezentowany film wyjątkowo komfortowo i klimatycznie. Który wybrać? W ofercie marki XGIMI znajdziemy przynajmniej kilka propozycji nie tylko na Halloween i nie tylko na domówkę. Oto one.
Zacznijmy od rozwiązania, któremu nie tak dawno temu przyglądaliśmy się ze szczególną uwagą XGIMI MoGo 4 Laser to projektor, który mimo kompaktowych wymiarów potrafi zachwycić jakością obrazu. Dzieje się tak dzięki potrójnemu laserowi z imponującą jasnością maksymalną. Co bardzo istotne, XGIMI MoGo 4 Laser posiada wbudowaną baterię, dzięki której może pracować nawet przez 2,5 godziny. Nie trzeba zatem troszczyć się o źródło zasilania w miejscu, w którym chcemy ustawić projektor.
Jako że zaproponowaliśmy filmy z oferty serwisów VoD, przydałby się łatwy dostęp do ich zawartości. Z XGIMI MoGo 4 Laser to nic prostszego. Projektor ten korzysta z systemu Google TV, gdzie w Sklepie Google Play znajdziemy wszystkie niezbędne aplikacje.
Alternatywą dla opisanego wyżej modelu może być projektor XGIMI Halo+ GTV. Tu również znajdziemy wbudowaną baterię, przez co nie trzeba troszczyć się o dostęp do gniazdka. Jest również system Google TV. XGIMI Halo+ GTV wyróżnia się bardziej klasyczną, choć wciąż atrakcyjną i stosunkowo niewielką formą. Cechuje go wysoka jasność maksymalna na poziomie 700 ISO lumenów i system przetwarzania obrazu X-VUE. To autorskie rozwiązanie XGIMI zapewniające wyjątkowo wyraźną, realistyczną projekcję. W sam raz na wieczór pełen grozy.
Czy projektor multimedialny to zawsze spory wydatek? Niekoniecznie. W ofercie marki XGIMI są również modele przyjazne dla portfela. Dla przykładu XGIMI Elfin Flip, którego cena to obecnie tylko 1799 złotych. Co zyskujemy w zamian? Projektor, który oferuje niezłą jakość obrazu zamkniętą w charakterystycznej formie. Po złożeniu przypomina zamkniętą książkę, dzięki czemu gdy nie jest potrzebny może stać na półce i kompletnie zniknąć z pola widzenia domowników. Posiada zainstalowaną aplikację Netflix, dzięki czemu dostęp do treści tego serwisu jest wyjątkowo prosty.
Z tymi filmami i tymi projektorami Halloween zmieni się w niezapomniany maraton kina grozy. Zaproś znajomych i przekonaj się, że projektor to idealny towarzysz każdej domówki.
Materiał opracowany we współpracy ze sklepem Top Hi-Fi & Video Design


