Z dźwigni pod rynnę, czyli „bezpieczne” 15% na krypto-giełdzie. Rozliczamy programy Earn

Niestety dżentelmeni w naszym kraju zwykle nie rozmawiają o pieniądzach, dopóki nie zaczną ich tracić na własne życzenie. Mój siostrzeniec Paweł jeszcze przed miesiącem był „wielkim traderem” – klikał na giełdzie z dźwignią, aż w końcu rynek sprowadził go do parteru i wyczyścił mu portfel. Gdy oparzył sobie ręce, zarzekał się, że kończy z lewarem raz na zawsze i teraz to już tylko bitcoin, złoto i obligacje. Ale zamiast obligacji wybrał program Earn.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *