Leży w rowie i pewnie wkrótce wstanie? Giełdowa historia, która zawsze kusi

Cześć! Dzisiaj pogadamy o czymś, pod co zagrałem ostatnio kupując akcje PCC Rokita. Mowa o inwestowaniu pod tzw. „turnaround story”, czyli wyłapywaniu firm, które rynek spisał już na przysłowiowe straty, a one nagle zaczynają zbierać się z podłogi. Przejrzałem portfele głównych indeksów z GPW i znalazłem kilka przykładów spółek, które mogą wpisywać się schemat „od zera do bohatera”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *