Złom z frontu zamiast do hut trafia za granicę. Ukraina chce to ukrócić

Wojna to żniwa handlarzy złomem. Na froncie zostają tysiące ton sprzętu, podobnie jak w niszczonych zakładach. Ukraińska metalurgia potrzebuje tego surowca, ale jego większość trafia dziś na rynek Unii Europejskiej. Budzi to sprzeciw ukraińskiego sektora hutniczego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *