
Rzadko o nim słyszymy, szczególnie w dobie kolejnych testów Starshipa, ale w cieniu Super Heavy i Falcona 9, SpaceX ma jeszcze jedną maszynę, która nieczęsto widzi starty. Szkoda zatem, że ze wszystkich rakiet, akurat Falcona Heavy spotkała niemiła niespodzianka.
Chociaż rzadko o tym z Falconów słychać, to był taki moment, że miliony osób patrzyły w jego stronę, a później tysiące stacji telewizyjnych o jego starcie mówiło. To właśnie Falcon Heavy wyniósł w swoim dziewiczym starcie słynnego Starmana na orbitę. Od tamtej pory rakieta musiała ustąpić miejsca Falconowi 9, lecz trzeba przyznać, że to Heavy zapisał się najabsurdalniej na kartach historii.
Falcon Heavy nigdy nie poleci, a przynjamniej na razie
Początkowo planowana na koniec 2025 roku, misja księżycowa Griffin‑1 poleci na rakiecie Falcon Heavy najwcześniej w lipcu 2026. Decyzję o przesunięciu harmonogramu zakomunikował zespół Astrobotic, wskazując na trwające kwalifikacje silnikóworaz prace nad gotowością systemów. Choć przygotowania postępują, okno startowe przesunięto na przyszłe lato, co zamraża na kilkanaście miesięcy szerszy plan demonstracji precyzyjnego lądowania i infrastruktury powierzchniowej na Księżycu.
Griffin‑1 ma dostarczyć na Srebrny Glob zestaw ładunków NASA i partnerów komercyjnych, w tym miniaturowego CubeRovera oraz łazik FLIP od Astrolab. Dla Astrobotic to szczególnie istotna próba po nieudanej misji Peregrine One z początku 2024 roku, kiedy wyciek w napędzie tuż po starcie przekreślił szanse na udane wejście na trajektorię księżycową.
Falcon Heavy – trójstopniowy zestaw złożony z trzech boosterów Falcon 9 – generuje ponad pięć milionów funtów ciągu i jest jednym z najpotężniejszych, obecnie latających systemów nośnych. Od debiutu w 2018 roku wykonał 11 misji, w tym październikowy start z Kennedy Space Center z sondą Europa Clipper, która zmierza ku Jowiszowi i niedawno minęła Marsa. W lotach możliwy jest odzysk dwóch bocznych boosterów, podczas gdy centralny bywa najczęściej utylizowany.
W przyszłości SpaceX ma zamiar zrezygnować zarówno z Falcona 9 i Falcona Heavy. Zastąpi je Starship, którego 12. test może się już niebawem odbyć. Opóźnienie Griffin‑1 nie unieważnia celów misji, ale wymusza rewizję łańcucha dostaw i integracji ładunków. Będzie to czas na dodatkowe testy kwalifikacyjne, które – jeśli zakończą się powodzeniem – mogą zwiększyć szanse na bezpieczne i precyzyjne dostarczenie sprzętu na powierzchnię Księżyca.
Źródła: Digital Trends, Astrobotic


