
Przed dzisiejszym meczem z Holandią tak realnie trudno liczyć na to, że dzięki wygranej uda nam się bezpośrednio awansować na mundial 2026. Na te matematyczne wyliczenia i spekulacje patrzę z przymrużeniem oka, natomiast wcale nie uważam, że w starciu z ekipą Ronalda Koemana jesteśmy bez szans. I moja nadzieja z tym spotkaniem związana jest też z tym, że chciałby się dostać kolejny namacalny dowód (dobry wynik i mądrą grę), że w naszej kadrze zagościła NORMALNOŚĆ, którą przywrócił trener Jan Urban.
