
Dwie kwalifikacje do strefy medalowej już w poniedziałek, świetny początek wtorkowej sesji przedpołudniowej za sprawą Nikoli Prymaczenko. Polscy kibice boksu czekali jednak na walkę, którą w południe miała w Budapeszcie stoczyć Julia Szeremeta. Pierwszą mistrzowską od przegranego finału MŚ w Liverpoolu. A nasza 22-letnia wicemistrzyni olimpijska losowała dość kiepsko, choć to raczej jej rywalka powinna mówić, że miała pecha. Niemniej Turczynka Benek Pinar to aktualna młodzieżowa wicemistrzyni świata. I na Polkę wpadła już w 1/8 finału.
