
34-letni Marek Kubaczka zaginął 19 września. Świadkowie mówili o tym, że ktoś zadzwonił do niego domofonem, a mężczyzna, zamiast wpuścić gościa, zszedł do niego i już nie wrócił. Po długich poszukiwaniach policja odnalazła w obcym grobie ciało, które najpewniej należy do mężczyzny. W porwanie według mediów mieli być zaangażowani pseudokibice GKS-u Katowice. Teraz sprawa nabrała dodatkowych rumieńców. Przekazano nowe ustalenia.
