
Aż trudno w to uwierzyć, ale kinomaniacy nie mieli okazji obejrzeć nowego filmu Alfonsa Cuaróna od 2018 roku, kiedy to swoją premierę miała „Roma„. Wygląda jednak na to, że w końcu się to zmieni. Reżyser przyznał, że właśnie pisze scenariusz nowego projektu.
Dlaczego od ośmiu lat nie widzieliśmy żadnego filmu Cuaróna
Alfonso Cuarón przebywa obecnie w Pusan w Korei Południowej, gdzie odbywa się festiwal filmowy. Wziął tam udział w masterclassie, podczas którego opowiedział o swojej karierze i planach na przyszłość. Reżyser wyjawił, że pracuje nad scenariuszem nowego filmu:
Powoli i z dużą starannością tworzę scenariusz horroru. To niezwykle interesujący projekt.
Cuarón już wcześniej wypowiadał się publicznie na temat możliwości nakręcenia horroru. Twierdził, że jest to jedno z jego filmowych marzeń. Teraz wygląda na to, że w końcu je spełni.
Reżyser odniósł się również do faktu, że od 2018 roku nie zrealizował żadnego filmu. Cuarón wyjawił, że powodem nie był brak pomysłów, lecz realia branży filmowej. Miał na koncie kilka projektów, które z różnych powodów upadły. Nie zdradził szczegółów, dlatego nie do końca wiadomo, co planował zrealizować.
Znamy tak naprawdę tylko jeden film, który miał nakręcić, ale ostatecznie nie ujrzał on światła dziennego. To „Jane”, nietypowa biografia Philipa K. Dicka, opowiedziana z perspektywy jego siostry bliźniaczki, która zmarła zaledwie sześć tygodni po narodzinach. Gwiazdą filmu miała być Charlize Theron. Projekt upadł z powodu pandemii COVID-19.
Brak nowych filmów w dorobku Cuaróna nie oznacza jednak, że reżyser pozostawał bez pracy. Dla Apple’a zrealizował serial „Sprostowanie„.
