
Są takie koncerty, podczas których nie musisz być oddanym fanem, by z zaskoczeniem samego siebie stwierdzić, że znasz przynajmniej połowę repertuaru. Tak właśnie było we wtorek 5 maja w krakowskiej Tauron Arenie, gdzie Alvaro Soler, w ramach trasy „El Camino Tour”, udowodnił, że jest kimś więcej niż tylko autorem popularnych radiówek sprzed dziesięciu lat. I choć mimo wszystko to te największe hity wybrzmiały najgłośniej, to imponującym było to, z jak wszechstronnej strony dał się poznać polskiej publiczności.
