
Za polskimi siatkarzami fantastyczny mecz przeciwko Stanom Zjednoczonym. Przewidywano, że gospodarze w Chicago mocno dadzą się we znaki Orłom Nikoli Grbicia, a tymczasem żaden set nie miał dramatycznej historii. „Biało-Czerwoni” w ostatnim meczu fazy zasadniczej Ligi Narodów rozbili potęgę 3:0 (25:20, 25:21, 25:19). Ręce same składały się do oklasków, co zdarzyło się nawet szkoleniowcowi naszej drużyny. Nic dziwnego, że po meczu w wybornym humorze był nasz rozgrywający Marcin Komenda.
