
Do tej pory Anglicy rozgrywali swoje mecze mistrzostw świata w USA, jednak wraz z awansem do 1/8 finału musieli przetransportować się do Meksyku. I fakt, że walczą właśnie z ekipą „El Tri” na Estadio Azteca sprawia, że w Wielkiej Brytanii drżą o to, jak na terenie gospodarzy turnieju poradzi sobie kadra prowadzona przez Thomasa Tuchela. Okazuje się, że Meksykanie zgotowali im „huczne” powitanie, a to nie wszystko.
