
Apple uwielbia wielkie demonstracje siły swoich produktów. iPhone od lat jest bohaterem kampanii „Shot on iPhone”, gdzie krótkie, efektowne klipy mają udowodnić, że smartfon może zastąpić profesjonalną kamerę. Tym razem jednak w Cupertino postanowiono podnieść poprzeczkę do poziomu, który dla wielu kibiców okazał się nie do zaakceptowania. Mecz LA Galaxy – Houston Dynamo FC został w całości wyprodukowany na iPhone’ach 17 Pro, bez tradycyjnych kamer. Brzmi imponująco? Technologicznie – jak najbardziej. Problem w tym, że dla widzów to miał być mecz piłki nożnej, a nie prężenie muskuł Apple.
