
Od jakiegoś czasu cała Polska żyje aferą związaną z castingiem do ekranizacji powieści Katarzyny Grocholi „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później„. Wiele osób zdążyło się już wypowiedzieć na ten temat, ale nie reżyser filmu, Greg Zglinski. I choć ostatnio rozmawiał z dziennikarzami „Faktu”, na temat decyzji obsadowych się nie wypowiedział.
Kontynuacja „Nigdy w życiu!” po latach coraz bliżej
Przypomnijmy, że w trzecim filmie o przygodach Judyty, Adama, Tosi, Uli i innych pojawią się Danuta Stenka i Artur Żmijewski, gwiazdy znane z „Nigdy w życiu!„. Jednak do roli Tosi zaangażowano Agnieszkę Żulewską, a nie Joannę Jabłczyńską, która zagrała bohaterkę w oryginale.
Afera wybuchła, kiedy w rozmowie z portalem Plotek Jabłczyńska wyznała, że poczuła się zdradzona przez twórców i rozczarowana tym, że nie poproszono jej o ponowne wcielenie się w Tosię. Sytuacja szybko eskalowała, a temperatura sporu niebotycznie wzrosła.
Greg Zglinski w rozmowie z „Faktem” odmówił jednak skomentowania sprawy. Zamiast tego pochwalił się, że właśnie skończyły się prace na planie filmu. Portalowi powiedział po prostu: Zrobiliśmy piękny i wzruszający film.
W rozmowie z „Faktem” reżyser ujawnił również, że film będzie się różnił od książki Grocholi, ponieważ zabraknie w nim Tomasza. Do tej roli miał bowiem wrócić Jan Frycz, który niespodziewanie zmarł 15 sierpnia. Zglinski stwierdził, że nie wyobraża sobie, by ktoś inny mógł zastąpić aktora w tej roli. W związku z tym trzeba było dokonać zmian w scenariuszu..
„Właśnie że tak!„ (czy jak kto woli „Nigdy w życiu 2”) ma trafić do kin wiosną przyszłego roku.
