
Premier obiecuje odcięcie Kościoła od państwowych pieniędzy, tymczasem Fundusz Kościelny bije historyczne rekordy. Nowy przeor Jasnej Góry zakazuje politykom przemawiać ze szczytu sanktuarium, podczas gdy na prowincji proboszczowie wciąż próbują meblować lokalne samorządy, a w Małopolsce naciski wojewody doprowadzają do odwołania upolitycznionego księdza. Sojusz ołtarza z tronem wciąż ma się dobrze, a politycy nie potrafią wyjść z zakrystii. Czy ten układ zawsze oznacza jednak coś złego?
