
No i zaczął się prawdziwy Mundial. Za nami ledwo pierwsze cztery mecze 1/16 finału, a sensacja goni sensację. Lepsi na boisku, chociaż w dramatycznych okolicznościach, jak na razie – na sam koniec wygrywają. Po golach strzelonych w doliczonym czasie gry albo po dogrywkach i nerwowych, acz ekscytujących, konkursach rzutów karnych. Niespodziewanie – Europa znalazła się w totalnym odwrocie.
