Z jednej strony, ktoś, kto bardzo chce spróbować opioidów, zrobi to bez większego problemu. Nie musi w tym celu umawiać się do lekarza i wmawiać mu, że boli go kręgosłup. Wystarczy, że ma smartfon i kontakt do dilera. Z drugiej strony opioidów przepisuje się w Polsce za mało, uważamy je za zupełną ostateczność, nawet jeśli ból człowieka rozrywa.
