Był doliczony czas gry. Głośno o tym, co zrobił 18-latek dla finalisty LM

W środowy wieczór Francja wstrzymała oddech. W starciu ze swoim największym rywalem w tym sezonie Paris Saint-Germain mogło zapewnić sobie mistrzowski tytuł i spokój przed finałem Ligi Mistrzów. Podopieczni Luisa Enrique pojechali jednak na trudny teren, a w przypadku porażki wszystko mogło się jeszcze zdarzyć. O wyniku przesądziły dwa gole, w tym jeden w doliczonym czasie gry, strzelony przez 18-latka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *