Sygnalista nie jest od przynoszenia dowodów na tacy, ani od tego, żeby prowadzić własne śledztwo. Ma coś zasygnalizować, a powinnością urzędników, prokuratury, organów ścigania jest zbadanie czy doszło do nadużyć – mówi Kazimierz Olejnik, były zastępca prokuratora generalnego.
