
Na tablecie pojawia się wezwanie. Kod 1 – 60 sekund na wyjazd. Na miejscu pacjent, który nie żyje od kilku godzin. Julia patrzy na jego plamy opadowe i zbolałe twarze bliskich. Chcą, żeby „coś zrobiła”. – Czasami akcja jest poprowadzona idealnie, a mimo to na monitorze widzimy płaską kreskę – mówi Interii Julia Cyran, ratowniczka medyczna i instruktorka pierwszej pomocy. Na minutę ciszy system nie przewidział czasu.
