Christian von Koenigsegg tłumaczy, dlaczego w świecie hipersamochodów sam prąd nie wystarczy. Elektryk może być piekielnie szybki, ale dla szwedzkiej marki liczy się coś więcej: dźwięk, reakcja mechaniki, temperament i wrażenie, że samochód pod prawą stopą naprawdę żyje.
