Chwalińska czekała w Toronto. Zaskakujący koniec, krecz mistrzyni świata

Trzy miesiące temu Maja Chwalińska spędziła kilka dni w Rzymie czekając na to, czy dostanie się do… kwalifikacji Internazionali d’Italia. Ostatecznie się nie dostała, zabrało jednej rezygnacji, pojechała szukać punktów na turniej ITF we Francji. A teraz od tygodnia przebywa już w Kanadzie, czeka na swój oficjalny debiut w turnieju tej samej rangi – WTA 1000. I to jako zawodniczka rozstawiona, zwolniona z gry w 1/64 finału. W Toronto decydowało się, z kim zagra. Czy z Elisabettą Cocciaretto, czy z Talią Gibson. Zdecydował krecz Włoszki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *