
Do Mai Chwalińskiej powoli dociera skala sukcesu, jaki stał się jej udziałem w Paryżu. Jako kwalifikantka dotarła do finału Roland Garros, co nieodwracalnie zmieniło rzeczywistość, w jakiej do tej pory funkcjonowała. Czasu na delektowanie się największym osiągnięciem w karierze jest jednak bardzo niewiele. Zza horyzontu wyłania się już kolejna impreza wielkoszlemowa, tym razem w Londynie. 24-latka właśnie dowiedziała się, co zamierza zrobić jej menedżer, jeśli uda się zakończyć Wimbledon triumfem.
