
To nie był udany powrót Mai Chwalińskiej. Polka odpadła z turnieju w Toronto po zaledwie jednym meczu. Na dokładkę z przeciwniczką klasyfikowaną na 74 miejscu. Kibice są w lekkim szoku, choć eksperci i trener Mai tłumaczą, że kontuzja, długa przerwa i brak rytmu meczowego zrobiły swoje. – W spotkaniu z Talią Gibson Maja była przygaszona, niepewna i grała o tempo za wolno. Kolejne turnieje też mogą się szybko skończyć dla Chwalińskiej. Chyba że sztab zmieni decyzję i zdecyduje się na szalony plan – mówi nam Artur Szostaczko, trener Igi Świątek w jej juniorskich czasach.
