
Maja Chwalińska wyrasta na wielką sensację tegorocznego wielkoszlemowego turnieju Rolanda Garros rozgrywanego na ceglastych kortach w Paryżu. Polka w pierwszej rundzie pokonała mistrzynię olimpijską i byłą czwartą rakietę świata Chinkę Qinwen Zheng. W kolejnej wygrała z rozstawioną z numerem 23. Belgijkę Elise Mertens, która ma na koncie dziesięć zwycięstw w turniejach rangi WTA. – To jest ciekawe, ale wszystkim znajomym, z którymi rozmawiam o tenisie, mówiłem przed meczem z Chinką, żeby na nią stawiali – przyznał Wojciech Fibak, legenda polskiego tenisa, w rozmowie z Interia Sport. 73-latek w samych superlatywach wyraża się o 24-latce.
